horapa

15 Paźdź

Wspominałam ostatnim razem o Horapie – tajskiej restauracji na Natolinie (Al. Ken 50 lok. U2A), którą polubiłam od pierwszego zamówienia zielonego curry z kurczakiem. Później przyszedł czas na czerwone, które pozostało moim faworytem. O tym, że nie wszędzie danie to jest tak dobre, przekonałam się zamawiając je w Mandali. Indyjska karta jest u nich naprawdę przyzwoita, natomiast nie polecam zamawiania tam tajskiej kuchni, chyba że lubi się jednorodne musy na bazie mleka kokosowego. Ja wolę, gdy w sosie, nawet bardzo zawiesistym, pływa coś jeszcze oprócz kurczaka.

O istnieniu Horapy dowiedziałam się jakiś rok temu od znajomych z Ursynowa. Okazało się, że oprócz mieszkaniówek powstają tam też nowe lokale gastronomiczne, gdzie można zjeść coś poza kebabem z kurczakiem czy spolszczonym chińczykiem na bazie glutaminianu sodu. Wprawdzie tematu prężnego rozwoju gastronomicznego Ursynowa chwilowo zgłębiać nie będę, ale z niecierpliwością czekam na fachową monografię autorstwa autochtona : )

Przez ostatni rok w Horapie miało miejsce dość znaczne wahanie cen. Na początku mięsne curry kosztowało 22 złote, później zanotowałam dwie podwyżki – do 25, a w końcu do 28 złotych, którym towarzyszyło zmniejszenie porcji. Musiało to chyba wpłynać na obniżenie liczby gości, bo ceny są teraz takie jak przed rokiem: 18 złotych za curry z tofu, 22 za curry z mięsem, 18 złotych za pad thai z kurczakiem. Polecam więc z czystym sumieniem. Do wystroju Horapy nie potrafię się jednoznacznie odnieść. Jest w nim coś odpychającego i harmonijnego jedocześnie. Tak czy inaczej czuję się tam dobrze. Miejsce odpowiednie na „okazje”, warto jednak wcześniej zarezerwować stolik (na wszelki wypadek).

Makaron po tajsku i pad thai z kurczakiem

Niestety nie jestem w stanie przekonać się do owoców morza, mam głównie problem z ich skorupkami, pancerzykami i twardymi skórkami. Poza tym, przez to że są małe, występują na talerzu zazwyczaj w swoim oryginalnym kształcie i jakoś tak mi nieraźnie. W każdym razie makaron po tajsku wyglądał świetnie i podobno był dobry.

Pad Thai, mimo że zupełnie nie ostry, bardzo mi zasmakował. Orzeszki ziemne w dużej ilości akuratnie przełamywały słodkość sosu na bazie tamaryndu. Do tego ten fajny makaron: polecam tym, którzy nie mogą już patrzeć na przyrządzane przez siebie włoskie pasty na każdy obiad – dobre, ale jak każdy nadmiar męczące.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

cooking cure

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Kuchnia nad Atlantykiem (już od 10 lat)

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kuchniabazylii.pl

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Parweniusz

O kulturze. I w ogóle.

BLOKI TO MY

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Powojenny Modernizm » Magazyn

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Relish it

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Teatr Krzesiwo

Teatr autorski Ryszarda Polaszka

radcaminister

Jak działa MSZ

SCANDYBARS

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

TUnitka TUkafka sklep z tkaninami

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

David Lebovitz

Paris based chef baking and writing cookbooks

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

La Cuisine de Bernard

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Przepisy, Potrawy, Diety, Gotowanie | Sprawdz Przepisy na Dania, Zupy, Sałatki, Kurczak, Ciasto na pierwszym społecznościowym portalu o przepisach i gotowaniu.

Ruth Landesa

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

stars inspirations

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

%d bloggers like this: