Blondie – rewers brownie. Sens gotowania

3 Sty

fot. cooking cure

Istnieje pewna kategoria książek, których czytanie wydaje mi się pozbawione sensu ze względu na ich jałową treść i przewidywalny język, zmuszający mnie do ślizgania się po linijkach i organizowania sobie konkursów na jak najszybsze czytanie. Do tych książek zaliczam Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu Jasia Kapeli. Jeśli chodzi o intensywność tych negatywnych odczuć jak na razie lektura trzech czwartych tej książki stanowi w ramach mojej kariery czytelniczej przypadek bezprecedensowy.

Jest w tej książce coś tak banalnego, czego nie ma w masowej beletrystyce, która stara się mimo wszystko np. zaskakiwać niespodziewanymi zwrotami akcji, a poza tym mieści się w konwencji opowiadania historii. Na uczestnictwo w tej konwencji zawsze będą się łasić co jakiś czas nawet najtęższe i najbardziej zblazowane umysły, o ile zachowały w sobie jakiś ludzki pierwiastek, a zachować go muszą. Znając choć trochę sylwetkę Jasia Kapeli – autora lub po przeczytaniu pierwszego eseju, można za niego kończyć zdania. Musiałabym sięgnąć ponownie po Paula Coelho (czytałam go dość dawno – ponad 10 lat temu), żeby sprawdzić, czy przypadkiem nie ma pod tym względem strukturalnych podobieństw z lekturą Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu.

Tak czy inaczej na chwilę obecną książka Jasia Kapeli będzie dla mnie flagowym przykładem lektury intelektualnie absolutnie niewymagającej, która w dodatku nie stara się o zapewnienie odbiorcy rozrywki. Po takim doświadczeniu warto sięgnąć po jakąś odtrutkę, wspominany przeze mnie wcześniej Homo Sacer Agambena albo cokolwiek Deleuza jest niezłym pomysłem i lekcją pokory. Z drugiej strony, starając się czytać tych popularnych filozofów, zawsze zastanawiam się, czy wykręcony do granic możliwości język, który stosują, jest naprawdę konieczny. Biorę pod uwagę, że treści, które są w nim wyrażane, mają być może szanse na osiągnięcie pełni właśnie dzięki temu skomplikowanemu językowi. Nie jestem jednak co do tego przekonana, ale też nie potrafię tego na razie sprawdzić – liczę jednak na stopniowy rozwój swoich kompetencji : )

Dlaczego kwestia konieczności lub braku konieczności używania trudnego języka tak mnie porusza? Nie lubię rzeczy niepotrzebnych, czynności pozbawionych sensu itd. Jeśli więc w sytuacji, w której ze zbędnej lektury popadam w zupełnie niedekwatnie skomplikowany język (lub jeśli pojawia się ku temu choćby nikła przesłanka) idę gotować. Gotowanie ma zawsze sens i choć mapa konfliktów ze sfery życia, w której poruszałam się powyżej może zostać przeniesiona na obszar aktywności kulinarnej, znaczenie tych konfliktów jest tu znikome.

fot. cooking cure

Składniki:

  • 1,5 szklanki brązowego cukru (ja dałam trochę mniej, ale 1,5 też jest ok)
  • 0,5 szklanki stopionego masła
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego (nalało mi się trochę więcej i był to duży plus)
  •  1,5 szklanki mąki
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 szklanki pokrojonych migdałów solonych (można użyć orzechów macadamia, ja zostawiłam je sobie na inną okazję : )
  • 0,5 szklanki suszonych żurawin
  • tabliczka białej czekolady

fot. cooking cure

Ubij cukier z masłem, jajkami i ekstraktem waniliowym. Mąkę połącz z proszkiem do pieczenia i wsypuj powoli do masy cukrowej cały czas mieszając. Dodaj migdały, żurawiny i posiekaną czekoladę.

Piecz w 180 C przez 15-20 minut. Jeśli patyczek wbity w ciasto będzie suchy, ciasto jest już dobre : )

fot. cooking cure

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

cooking cure

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Kuchnia nad Atlantykiem (już od 10 lat)

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kuchniabazylii.pl

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Parweniusz

O kulturze. I w ogóle.

BLOKI TO MY

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Powojenny Modernizm » Magazyn

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Relish it

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Teatr Krzesiwo

Teatr autorski Ryszarda Polaszka

radcaminister

Jak działa MSZ

SCANDYBARS

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

TUnitka TUkafka sklep z tkaninami

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

David Lebovitz

Paris based chef baking and writing cookbooks

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

La Cuisine de Bernard

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Przepisy, Potrawy, Diety, Gotowanie | Sprawdz Przepisy na Dania, Zupy, Sałatki, Kurczak, Ciasto na pierwszym społecznościowym portalu o przepisach i gotowaniu.

Ruth Landesa

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

stars inspirations

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

%d bloggers like this: