Wilgotne ciasto cytrynowe z białą czekoladą

11 Sty

wilgotne

Wspominałam już, że nie lubię reprodukować w nieskończoność tych samych przepisów. Jednym z wyjątków jest właśnie to ciasto cytrynowe, które robiłam już wielokrotnie i niosłam w świat w związku z różnymi świętami (piekę je często na Wielkanoc) i okazjami. Poza tym chętnie do niego wracam, bo jest pyszne, a przynajmniej bezbłędnie utrafia w moje smaki kulinarne.

Za sprawą tego ciasta – szukałam czegoś wilgotnego i cytrynowego do upieczenia – pierwszy raz trafiłam na blog Kasi Tusk i jej koleżanki Zosi, która ma ciekawy zmysł kulinarny i nie boi się tłusto-słodkich deserów, czym zdobyła moją sympatię (niedługo z tej serii słodka i bardzo kaloryczna tarta bananowa). Zdaję sobie sprawę, że w wielu kręgach makelifeeasier.pl to łatwy obiekt kpin, a też sporo czasu zajęło mi przekonanie moich znajomych, że wypowiadając się pozytywnie o tym blogu, wcale nie ironizuję.

Z mojej strony krótko i treściwie: blog jest ładny, uprzejmy, serdeczny, estetycznie bardzo dobry w swojej głównonurtowej lidze. Kasia Tusk dobrze się ubiera i dla wielu dziewczyn jest koleżanką z internetu, która pomoże dobrać spodnie i to jest naprawdę bardzo miłe! Byłabym też ostrożna wobec zarzutów, że blog jest prowadzony niesamodzielnie, a powodzenie makelifeeasier jest sukcesem nazwiska. Na pewno było dziewczynie łatwiej, ale nazwisko nie przenosi się w skali 1 do 1 na wymierne efekty (wystarczy porównać z innymi potomkami sławnych, którzy jakoś nie zawsze są ludźmi sukcesu).

Nie da się ukryć, że blog Kasi Tusk nie niesie intelektualnie inspirujących treści, a próba muśnięcia tej sfery wychodzi w jej wykonaniu  dość koślawo, nie wybijając się ponad poziom maturalnego wypracowania, tak jak np. tu. Jednak rozumiem też, że takich aspiracji autorka bloga nie ma i mieć nie musi, a przytoczony post był rodzajem reklamy czytnika do e-booków, więc intencje były tu nakierowane w innym kierunku. I Bóg z nią, fajnie, że jest zaradna.

Wyznając już do końca wszystkie swoje przypadłości, równie chętnie co na blog Kasi Tusk, zaglądam na makelifeharder: cięty jak brzytwa język i wyjątkowo trafnie skontrapunktowany styl życia bardzo dobrze sytuowanych młodych ludzi z perspektywy małomiasteczkowej beznadziei. Dalej nie ciągnę tematu, bo zrobi się mimo wszystko odrobinę smutno, a w najgorszym wypadku znowu należałoby zastanowić się nad tym, co zastąpi bieżący system.

W tym momencie wilgotna tarta cytrynowa jest już trochę nie na miejscu. Następnym razem postaram się, żeby było jeszcze bardziej dywersancko. Zrobimy zupę z soczewicy z książki kucharskiej Janusza Palikota, męczennika, który choć w głębi serca czyta presokratyków i kocha wykwintne jedzenie ( = ogromne talerze ze śladowymi ilościami jedzenia), „musi być chamem”. Tymczasem wróćmy do tarty.

wilgotne ciasto cytrynowe

Składniki:

  • 200 g miękkiego masła
  • 4 jajka
  • 220 g mielonych migdałów
  • 200 g cukru
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • 60 g mąki tortowej
  • starta skórka z 2 cytryn (ja dodaję zapach cytrynowy do ciast)
  • sok z dwóch cytryn

Dwie uwagi:

1. Być może niesłusznie, ale nie mam zaufania do kupnych mielonych migdałów. Jeśli masz migdały w skórkach, możesz je zblanszować (namocz we wrzątku przez ok. 10 minut, skórka sama będzie schodzić) i zmielić w malakserze.

2. Wydaje mi się, że ścieranie do ciasta skórki z nieekologicznej cytryny nie jest dobrym pomysłem. Z drugiej strony nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie uwierzyć, że owoce sprzedawane w sklepach ekologicznych różnią się czymś od „zwykłych” i nie są pryskane itp. Ostatecznie wybieram zapach cytrynowy do ciast… ; )

wilgotne ciasto cytrynowe

Modus operandi: 

Utrzyj masło z cukrem. Cały czas mieszając, dodawaj po jednym jajku, a następnie mąkę i sok z cytryn. Ciasto nie uzyska gładkiej konsystencji, ale taki jego urok. Dodaj aromat cytrynowy, zmielone migdały i białą czekoladę. Piecz w 180 C przez około 45 minut. Kiedy wystygnie, posyp cukrem pudrem (przez sitko).

Przepis pochodzi ze strony makelifeeasier. Podobny przepis widziałam ostatnio w książce Sophie Dahl. W jej wersji nie było jednak białej czekolady i z proporcji wynika, że może być ono trochę mniej wilgotne.

Odpowiedzi: 2 to “Wilgotne ciasto cytrynowe z białą czekoladą”

  1. Mścisław Nowosad Marzec 28, 2013 @ 12:45 pm #

    Ciasto wylewamy prosto do formy czy na wcześniej przygotowany kruchy spód?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

cooking cure

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Kuchnia nad Atlantykiem (już od 10 lat)

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kuchniabazylii.pl

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Parweniusz

O kulturze. I w ogóle.

BLOKI TO MY

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Powojenny Modernizm » Magazyn

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Relish it

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Teatr Krzesiwo

Teatr autorski Ryszarda Polaszka

radcaminister

Jak działa MSZ

SCANDYBARS

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

TUnitka TUkafka sklep z tkaninami

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

David Lebovitz

Paris based chef baking and writing cookbooks

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

La Cuisine de Bernard

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Przepisy, Potrawy, Diety, Gotowanie | Sprawdz Przepisy na Dania, Zupy, Sałatki, Kurczak, Ciasto na pierwszym społecznościowym portalu o przepisach i gotowaniu.

Ruth Landesa

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

stars inspirations

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

%d bloggers like this: