Archiwum | Lipiec, 2013

Ciastka amerykańskie z białą czekoladą i pistacjami

25 Lip

IMG_4107

Składniki:

  • 115 g miękkiego masła
  • 115 g cukru trzcinowego
  • 1 jajko
  • 250 g mąki
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 tabliczka białej czekolady
  • 50 g obrabych i pokrojonych pistacji

IMG_4089

1. Masło utrzyj z cukrem na gładko. Dodaj jajko i dobrze wymieszaj.

2. Przesiej mąkę z sodą i szczyptą soli i wymieszaj z maślaną masą.

3. Ciasto nakładaj łyżką na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Zachowaj odpowiednie odstępy (ciastka będą rosnąć).

4. Nagrzej piekarnik do 190 C i piecz przez około 10-12 minut do uzyskania złotego koloru.

IMG_4100

IMG_4104

Mały przewodnik po dobrych serialach. Część II: Dexter

10 Lip

Straumatyzowany superbohater

Dexter to serial wpisujący się gładko w powszechnie przyjętą wykładnią freudowską na temat ludzkiej natury poprzez oparcie konstrukcji psychicznej głównego bohatera na założycielskiej traumie. Dexter (czyli po łacinie: Prawy) we wczesnym dzieciństwie był świadkiem śmierci swojej matki – Laury Moser, która została brutalnie zamordowana przez członków kartelu narkotykowego. Harry Morgan, policjant z Wydziału Zabójstw znajduje go w kałuży matczynej krwi. Czując się odpowiedzialnym za los dziecka, adoptuje je. Szybko okazuje się, że chłopiec wykazuje skłonności psychopatyczne, które znajdują ujście w rytualnych mordach na zwierzętach. Gdy jednak przestają one zaspokajać sadystyczne potrzeby Dextera, które od tego momentu mogą zostać zrealizowane jedynie poprzez zabicie człowieka,  przybrany ojciec wyposaża go w prosty kodeks postępowania: będziesz unicestwiał tylko tych, którzy na to zasłużyli, zabijając niewinnych ludzi i zachowasz przy tym wszelkie środki ostrożności, aby nie dać się złapać.

Dexter-Season-1

Doświadczenie traumy wiąże się w przypadku Dextera z wyjątkowo natężoną potrzebą zemsty, zważywszy na okoliczność traumatycznych wydarzeń. W skodyfikowanych już mordach, opartych o kodeks Harry’ego, główny bohater będzie w nieskończoność odprawiał rytuał na rzecz pomszczenia niewinnej matki, za każdym razem podstawiając pod zmienną „oprawca-morderca Laury Moser” wszelkiej maści złoczyńców z Miami, a pod zmienną „ofiara-matka” – zabitych przez nich ludzi. Nie tylko w Dexterze duet trauma-zemsta jest mechanizmem wprawiającym w ruch kolejne trybiki fabuły. Przykład podobnej strategii fabularnej odnajdziemy chociażby w polskim serialu Na krawędzi, gdzie główna bohaterka (grana przez Urszulę Grabowską) pragnie odnaleźć i zemścić się na grupie mężczyzn, którzy przed laty ją skrzywdzili. Możemy się domyślać, że odwet służy tu nie tylko wyrównaniu rachunków, ale przede wszystkim ma pomóc bohaterce poradzić sobie i skonfrontować się z nękającą ją przez lata traumą. Znów oprę się tylko o domysły, gdyż serial nie był w całości emitowany, ale należy się spodziewać, że po pomszczeniu swojej krzywdy bohaterka nie tylko zaspokoi rządzę zemsty na swoich katach, ale odzyska również wewnętrzny spokój. Przykre doświadczenia nie będą już powodem dezintegrującym jej podmiotowość, wręcz przeciwnie – wzmocnią ją, a pogodzona ze sobą kobieta w końcu osiągnie szczęście.

W przypadku Dextera, zmiany w psychice na skutek tragicznego wydarzenia z wczesnego dzieciństwa są nieodwracalne, a przynajmniej nie zanosi się na żaden przełom w tej kwestii. Potrzeba zemsty objawiająca się w nieprzepartym pędzie do mordowania, która daleko wychodzi poza klasyczny odwet na swoich oprawcach, stanowi integralną cechę osobowości bohatera, którą nazywa on na własny użytek „my dark passenger”. Mroczny pasażer Dextera, konstrukt w swoim sednie freudowski, jest jego przekleństwem, które jednocześnie robi z niego superbohatera. Nie nosi on typowego kostiumu ani nie doświadcza wdzięczności tłumów, ale jest realizacją skrytych marzeń wielu z nas, postacią chroniącą prawych obywateli przed złoczyńcami tego świata.

Przy całym swoim wpasowaniu się w coraz powszechniej obowiązujący w kulturze potocznej „dyskurs traumy” i wyraźnie obecny w bardzo wielu jej produktach, Dexter jest jednocześnie serialem kontrkulturowym. W popkulturze jak i w humanistyce z jasnych względów od lat panuje demokracja i zrozumienie, a czasem nawet pobłażanie słabościom człowieka we wszystkich możliwych kategoriach i w taki właśnie sposób wyjaśniana jest psychika bohatera: jego skłonność do zabijania to efekt wstrząsających wydarzeń z dzieciństwa. Tymczasem zaproponowane przez twórców serialu zdefiniowanie problemu, które ona nastręcza, i jego rozwiązanie (jak Dexter może przetrwać – uniknąć więzienia i jednocześnie realizować swoje popędy) pozostają w duchu odmiennym. Aby przetrwać, Dexter zostaje wyposażony w:

  • samowystarczalną – niezależną wobec praw, których przestrzegania oczekuje demokratyczne  państwo – mądrość (skonstruowany przez Harry’ego kod);
  • niedemokratyczną moralność, ale też nieomylność i prawość (Dexter arbitralnie decyduje o tym, kto zasługuje na karę, nie odwołując się do szerszego gremium „ekspertów” wydających wyroki w oparciu o skomplikowany system prawny i zasadniczo nigdy się nie myli; kara za morderstwo jest zawsze jedna – śmierć);
  • żelazną dyscyplinę i spryt  (Dexter jest ponadprzeciętnie inteligentny i uporządkowany w swojej codziennej egzystencji, co pozwala mu na zaplanowanie skomplikowanych logistycznie zbrodni), a zatem przeciętność jest w tym kontekście waloryzowana ujemnie – psychopata bez tych przymiotów szybko skończyłby w więzieniu.

DEXTER (Season 2)

Rozwiązanie kwestii, która stanowi dla Dextera problem na gruncie biograficznym (być albo nie być wolnym i „spełnionym”), w odniesieniu do szerszego kontekstu społecznego jawi się w fabularnych ramach serialu jako propozycja radzenia sobie z niebezpiecznymi jednostkami, w przypadku, w którym służby państwa demokratycznego – policja – nie radzą sobie z tym problemem.

Nieporadność organów ścigania jest w serialu szczególnie mocno zaakcentowana. Dexter pracuje w policyjnym wydziale zabójstw w Miami jako ekspert laboratoryjny ds. krwi. Tym samym jest na bieżąco z wszelkimi sprawami, nad którymi pracuje policja, mając dostęp do ich akt. Nierzadko w taki sposób manipuluje wydawanymi przez siebie ekspertyzami, aby odciągnąć swoich kolegów od danego przypadku i samodzielnie rozprawić się z mordercą. Często jednak nie tyle konkuruje z policją, co rozwiązuje sprawy, których ona sama nigdy by nie rozwikłała. Jego bezkonkurencyjność w tej kwestii to wypadkowa wyżej wypunktowanych przymiotów i zasad, których przestrzega.

Oczywiście nie należy traktować serialowej konstrukcji jako poważnej propozycji naprawy utykającego systemu polityczno-społecznego. Wysuwanie złożonych projektów sanacyjnych nie należy do zadań popkulturowej rozrywki, nawet tej ambitnej. W Dexterze został po prostu zastosowany powszechnie używany w tekstach kultury wzór, polegający na zaproponowaniu wizji rzeczywistości, która stanowiłaby alternatywę dla aktualnego – niedoskonałego – stanu rzeczy, eliminując z niego jego zasadniczą niedoskonałość. W serialu, jak i w życiu, palący problem stanowi nieporadność policji względem szalejących w Miami groźnych przestępców, a jego radykalnym rozwiązaniem (już tylko na łamach serialu) jest bohater, który sukcesywnie ich wybija i nigdy nie popełnia błędu – ofiarą Dextera padają wyłącznie zbrodniarze.

Dexter, z całym swoim skomplikowanym rodowodem ideologicznym, wpisuje się zatem we wzór superbohatera i ujawnia jego szczególny przywilej, którym jest przyzwolenie na łamanie demokratycznych zasad nie tylko dlatego, że zasłużył sobie na to swoimi przymiotami, ale przede wszystkim dlatego, że stanowi on nierealny konstrukt fabularny – w przypadku tej postaci cechą fantastyczną jest przede wszystkim nieomylność. Pod płaszczykiem superbohatera można więc bezpiecznie, bez bycia oskarżonym o  radykalizm, przemycić do popkultury fantazję o jednostce kontrdemokratycznej, która dokonuje czegoś, co w rzeczywistym świecie z całym jego skomplikowaniem i zestawem współoddziałujących na siebie czynników pozostaje nie do osiągnięcia – nieomylnie i skutecznie wymierza sprawiedliwość. Masowy superbohater byłby zatem, przynajmniej w tym przypadku, odpowiednikiem chrześcijańskiego Boga: dawałby gwarancję sprawiedliwości. Tyle tylko, że w odróżnieniu od tegoż Boga, który obiecuje wypełnienie się sprawiedliwości w życiu wiecznym, wymierzałby ją na bieżąco, w życiu doczesnym, a przy tym byłby tak naprawdę tylko człowiekiem – choć straumatyzowanym w większym stopniu niż przeciętna jednostka.

Tekst ukazał się w numerze 1/2013 „Wyspy. Kwartalnika Literackiego”

Clafoutis z czereśniami

4 Lip

IMG_3924

Na ogół Francuzi bardzo poważnie podchodzą do jedzenia. Nie tylko dlatego, że dysponują naprawdę niezłym gustem kulinarnym. Liczy się przede wszystkim rytuał, do którego należy podejść ze świeckim namaszczeniem. To dlatego Francuzi nie znają pojęcia „podomki”, idąc w goście muszą koniecznie przynieść kwiaty i tylko kwiaty, a powitalny całus w liczbie jednego, dwóch lub trzech – w zależności od regionu – jest dystrybuowany z wymierzanym z aptekarską dokładnością stopniem zażyłości.

Jeśli zaś chodzi o kwestie posiłków, jest to francuska świecka świętość. Na śniadanie pije się kawę i ewentualnie zagryza czymś w stylu niewielkiego rogalika z ciasta francuskiego. Punkt o 12 je się obiad, który – niezależnie od tego czy podawany jest w restauracji Hiltona czy w szkolnej stołówce – składa się z przystawki, dania głównego i deseru.  Między godziną 16 a 16:30 można przegryźć ciastko z pâtisserie, ale nie później, bo już o 20 czeka obfita kolacja na ciepło :)

Taki porządek spożywania posiłków jest dla przeciętnego Francuza czymś równie naturalnym, jak to, że krzesło służy do siedzenia, a skarpetki zakłada się na stopy. Jedzenie w dokładnie taki sposób wydaje się Francuzom równie oczywistą rzeczą jak to, że wszyscy umrzemy.

Francuscy komicy wyśmiewają bardzo różne aspekty swojej narodowości: począwszy od charakterystycznej gestykulacji na narodowych symbolach kończąc. Nigdy nie słyszałam jednak, żeby obśmiewali swoje jedzeniowe nawyki. Z perspektywy Polski, gdzie jemy co, jak i kiedy chcemy, a jedynym stałym punktem w tygodniowej rozpisce posiłków jest niedzielny obiad u babci, poważne podejście Francuzów do kwestii spożywania posiłków, wydaje się zbyt poważne ;) O ile jednak francuskie rytuały w tym obszarze życia  zawsze mnie lekko bawiły, muszę przyznać, że mój organizm bardzo je lubi.

IMG_3930

Składniki:

  • 1  1/3 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki śmietany kremówki
  • 2 jajka
  • 2/3 sklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • czereśnie do wyłożenia spodu (ja wydrylowałam)

DSC_3524

Wymieszaj jajka z cukrem i mąką. Połącz z mlekiem i ze śmietaną na jednolitą masę (użyłam trzepaczki). Okrągłą formę wysmaruj masłem i wysyp bułką tartą. Na spodzie ułóż czereśnie i zalej ciastem. Piecz w 200 C przez 35 minut.

Moim zdaniem najlepiej smakuje na zimno, schłodzone w lodówce.

IMG_3919

Lody ciasteczkowe z oreo

3 Lip

DSC_3532

Kupiłam sobie maszynę do lodów. Wybrałam nie za drogą – Ariete. Jest ok, ale trzeba sobie zdawać sprawę z kilku rzeczy:

  • wygląda na to, że można w niej robić jednorazowo 500 ml lodów (zazwyczaj w przepisach podaje się składniki na 1 litr);
  • jest trochę zabawy z mrożeniem misy: musi być w zamrażalniku przez 24 h przed użyciem i musi się do niego zmieścić ;)
  • Dziś robiłam lody ze składników na 1 litr: gdy lody nabrały już sporo powietrza musiałam ich trochę ubrać, a następnie po 40 minutach mieszania w maszynie włożyć jeszcze na jakąś godzinę do zamrażarki, mieszając jeszcze ze 2 razy łyżką. Być może jeśli masy będzie mniej, zabawa z dodatkowym mrożeniem będzie do uniknięcia.

Ogólnie jednak jestem w miarę zadowolona, zwłaszcza że jeśli chodzi o konsystencję, lody wyszły „jak ze sklepu”, a w smaku były o wiele lepsze.

DSC_3530

Składniki (na 1 litr):

  • szklanka mleka 2%
  • 2/3 szklanki cukru
  • saszetka cukru waniliowego
  • 500 ml śmietany 30%
  • 5 żółtek
  • około 16 ciasteczek oreo (tym razem użyłam podróbek z lidla – bardzo w porządku)

Zagotuj w garnku mleko z cukrem. W misce rozmieszaj trzepaczką żółtka i wlewaj do nich stopniowo gorące słodkie mleko, cały czas mieszając. Całość podgrzej, nie przestając mieszać, aż masa zgęstnieje na tyle, że będzie oblepiać łyżkę. Tak powstały krem wystudź, a następnie schłódź w lodówce.

Do miski wlej śmietanę. Nad miską umieść sitko i przetrzyj przez nie schłodzony krem. Dobrze wymieszaj i wstaw do lodówki, teoretycznie na kilka godzin. Jeśli nie masz czasu, włóż masę na chwile do zamrażalnika.

Dalej postępuj zgodnie z instrukcją producenta maszyny. Zazwyczaj trzeba wlać masę na lody do misy i uruchomić sprzęt. Pod koniec mieszania dodaj do lodów pokruszone ciasteczka oreo.

Ciasteczka krówkowe

2 Lip

IMG_3915

Sezon na mnóstwo owoców w pełni, ale czasem chciałoby się zjeść coś konkretnego, np. ciasteczka o smaku krówek. Przepis jest bardzo prosty i wystarczą cztery składniki.

IMG_3905

Składniki:

  • 200 g kajmaku + 5 obfitych łyżeczek
  • 100 g masła
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 2 żółtka
  • ewentualnie pokrojona suszona śliwka lub żurawina (tej nie trzeba kroić)

IMG_3913

Kajmak zmiksuj z masłem i żółtkami. Cały czas miksując, dosypuj stopniowo mąkę. Następnie bardzo delikatnie wmiejszaj 5 łyżek kajmaku, najlepiej tak, żeby zostały na cieście kajmakowe „smugi”.

IMG_3904

Formuj niewielkie kulki wielkości orzecha włoskiego, spłaszczaj je „na placki” i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piecz w 190 C, przez około 10 minut (czas pieczenia zależy od piekarnika), ale pilnuj ciasteczek, bo łatwo jest je przypalić.

IMG_3914

IMG_3898

cooking cure

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Kuchnia nad Atlantykiem (już od 11 lat)

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kuchniabazylii.pl

Just another WordPress.com site

Parweniusz

O kulturze. I w ogóle.

BLOKI TO MY

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Powojenny Modernizm » Magazyn

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Relish it

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Teatr Krzesiwo

Teatr autorski Ryszarda Polaszka

radcaminister

Jak działa MSZ

SCANDYBARS

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

TUnitka TUkafka sklep z tkaninami

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

David Lebovitz

Paris based chef baking and writing cookbooks

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

La Cuisine de Bernard

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

wrzacakuchnia.pl/

Przepisy, Potrawy, Diety, Gotowanie | Sprawdz Przepisy na Dania, Zupy, Sałatki, Kurczak, Ciasto na pierwszym społecznościowym portalu o przepisach i gotowaniu.

Ruth Landesa

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

stars inspirations

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino