Archive | Styczeń, 2014

BYĆ MOŻE : nowe miejsce na Placu Unii Lubelskiej

19 Sty

IMG_20140119_143134

Chleb domowy ma to do siebie, że świetnie smakuje bez niczego, a co dopiero z masłem lub innymi dodatkami. Sama własnego na razie nie piekę, bo jakoś średnio mam na to ochotę, ale zjeść taki od czasu do czasu bardzo lubię, żeby przypomnieć sobie, jak smakuje prawdziwy chleb ;)

IMG_20140118_182555

IMG_20140119_170136[1]

IMG_20140118_182254

IMG_20140118_151241

Fajną modę na paradomowe piekarnie połączone z kawiarnią i barem rozpoczęła Charlotte na Placu Zbawiciela (recenzja tu), a od niedawna w ten nurt z powodzeniem wpisuje się Być Może z sąsiedniego Placu Unii Lubelskiej. W obu miejscach jadłam tylko raz, więc nie wiem czy porównanie będzie w pełni obiektywne, ale muszę przyznać, że chleb o wiele bardziej smakował mi w Być może. O ile w Charlotte styl wypieków to chrupkość i mało chlebowego miąższu (co też ma swoich zwolenników), w Być może chleby są mięciutkie, mięsiste i bardziej środkowo-europejskie w swoim charakterze. Szczególnie zasmakował mi cynamonowo-jabłkowy (to chyba akurat wpływy skandynawskie), próbowałam też jakiś z orzechami – pycha.

IMG_20140119_144605

IMG_20140119_143713

IMG_20140118_151623

Podoba mi się wnętrze lokalu (pamiętam, jak była tam jeszcze księgarnia): niepretensjonalne, z zachowanymi elementami poprzedniego miejsca typu mozaikowa posadzka, a przy tym skandynawskie w swojej prostocie, choć bez najmniejszych śladów Ikei :)

IMG_20140118_114827

IMG_20140118_140112

IMG_20140119_143309

IMG_20140118_141957

W zeszłą niedzielę w Być może było naprawdę sporo gości, więc wydaje się, że miejsce ma spore szanse na to, żeby nadać Placowi Unii Lubelskiej nowego, kawiarniano-towarzyskiego charakteru.

IMG_20140118_194051

IMG_20140118_181951

IMG_20140118_152731

IMG_20140118_141554

IMG_20140119_145427

IMG_20140119_144040

Dziękuję Urszuli Uli za pomoc, wskazówki foto i zrobienie zdjęć, na których jestem :)

Charlotte – chleb i wino

9 Sty

IMG_20140109_174622[1]

Nie będę się jakoś szczególnie nad tym miejscem rozwodzić, bo wszyscy je znają z widzenia lub słyszenia. To jedna z pierwszych knajp w Warszawie łącząca funkcję piekarni z funkcją stylowej kawiarnio-winiarni. Jet to połączenie na tyle udane, że Charlotte szybko stała się hipsterską mekką, z której bogaci hipsterzy rzucają biednym hipsterom z Planu B okruchy bagietek (https://www.facebook.com/bogactwo?fref=ts). Natomiast urzędnicy pracujący w pobliskich urzędach mogą przyjść i powdychać artystowskie powietrze ;)

IMG_20140109_113545[1]

Ale do rzeczy. Krótko, zwięźle i na temat. Zamówiłam śniadanie Charlotte za 15 złotych, czyli kawę (do wyboru jeszcze herbata lub sok), kosz pieczywa i dwie konfitury / czekolady do chleba do wyboru.

IMG_20140109_113741[1]

Powiem szczerze, że bagietka, rogalik i chlebek mnie nie powaliły. Przyzwoite, ale bez szału. Konfitura malinowa w porządku, natomiast truskawkowa miała konsystencję rzadkiego kisielu (chyba jakiś fuck up). Czekolada mleczna do smarowania chleba nie była dobra – słodka, lepka, niestety czuć w niej cięcie kosztów.

IMG_20140109_113934[1]

IMG_20140109_180318[1]

Mimo to pomysł na miejsce super i siedzi się tam z wielką przyjemnością. Warto też zauważyć, że ceny są całkiem przyzwoite, np. herbata w dzbanku tylko 7 złotych. Mają też wyjątkowo ładną stronę internetową:

 http://www.bistrocharlotte.com/

IMG_20140109_114207[1]

Charlotte – chleb i wino

Warszawa, Pl. Zbawiciela

Mini tarty z białą czekoladą i limonką

4 Sty

IMG_20140104_135418

Składniki:

Ciasto

  • pełna szklanka mąki
  • 100 g zimnego masła (nigdy margaryny)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 żółtka
  • 2 łyżeczki zimnej wody

Masa

  • 1,5 tabliczki białej czekolady (najlepiej milki)
  • 3 duże limonki
  • trochę mleka
  • cukier puder

IMG_20140104_140907

Na blacie kuchennym posiekaj masło z mąką i solą. Dodaj cukier, żółtka, wodę i zagnieć ciasto. Z ciasta uformuj kulę, włóż do plastikowego woreczka i chłódź w lodówce przez co najmniej godzinę. Ja oczywiście nic nie siekałam i wszystko zagniotłam od razu rękami w dużej misce, ale to jest zły przykład ;)

Kwadratową (ewentualnie okrągłą) formę na ciasteczka wyłóż papilotkami i wylep ciastem, tworząc małe brzegi. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 C do momentu, aż z ciasta zacznie wydzielać się piana. Następnie podkręć do 190 C i piecz do zarumienienia.

IMG_20140104_140641

W międzyczasie w kąpieli wodnej* rozpuść białą czekoladę z odrobiną mleka i sokiem z dwóch dużych limonek. Jeśli masa będzie rzadka, dodaj cukru pudru.

Białą czekoladę wylej na wystudzone kruche spody i udekoruj ćwiartkami limonki. Odstaw do stężenia.

* Czym jest kąpiel wodna ? 

Jest to świetny sposób, żeby nie przypalić rozpuszczanej czekolady, masła itp. Na garnku z gotującą się na małym ogniu wodą ustaw kratkę, np. z mikrofali lub mini piekarnika, na której stawiasz miskę ze składnikami do rozpuszczenia. Nie zapominaj o mieszaniu. Et voilà.

IMG_20140104_140312

cooking cure

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Kuchnia nad Atlantykiem (juz od 11 lat)

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kuchniabazylii.pl

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Parweniusz

O kulturze. I w ogóle.

BLOKI TO MY

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Powojenny Modernizm » Magazyn

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Relish it

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Teatr Krzesiwo

Teatr autorski Ryszarda Polaszka

radcaminister

Jak działa MSZ

SCANDYBARS

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

TUnitka TUkafka sklep z tkaninami

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

David Lebovitz

Paris based chef baking and writing cookbooks

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

La Cuisine de Bernard

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

wrzacakuchnia.pl/

Przepisy, Potrawy, Diety, Gotowanie | Sprawdz Przepisy na Dania, Zupy, Sałatki, Kurczak, Ciasto na pierwszym społecznościowym portalu o przepisach i gotowaniu.

Ruth Landesa

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

stars inspirations

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino