Archive | recenzje knajp RSS feed for this section

Sagarmatha Nepal – kuchnia nepalska na Woli

5 Lu

W restauracjach, zwłaszcza tych większych i masowych, czas czekania na potrawę jest mocno nierzeczywisty, dzięki odpowiedniej organizacji pracy, wcześniej przygotowanym komponentom lub – niestety – półproduktom. Przyznaję, ze nie lubię zbyt długo czekać w restauracji na zamówione dania, więc na ogół mnie to cieszy. Okazuje się jednak, że czasem warto poczekać na jedzenie tyle czasu, ile trwa jego przygotowanie od podstaw, a nawet dłużej.

Jakiś czas temu wybraliśmy się do niewielkiej (dwa i pół stolika) nepalskiej knajpy Sagarmath „Nepal”, wypatrzonej przejazdem przy ulicy Górczewskiej. Zajęliśmy nasze pół stolika przy oknie, złożyliśmy zamówienie i czekaliśmy cierpliwie, aż właściciel obsłuży dwie pary przy stolikach obok, przygotowując samodzielnie i w czasie rzeczywistym zamówione pozycje  (żona i syn, na co dzień pomagający w prowadzeniu restauracji, wyjechali na weekend). Przyszła w końcu pora na nas. Zostaliśmy w knajpie sami i mieliśmy okazję porozmawiać z właścicielem, kiedy przygotowywał dla nas jedzenie. Ale do rzeczy. Zamówiliśmy:

kurczaka ze szpinakiem w sosie curry – ostre i kremowe, tak pyszne, że wspominałam jeszcze przez następne dwa dni warzywa z serem nepalskim w sosie orzechowym – nie czułam dobrze smaku, bo było mniej ostre niż curry z kurczakiem, które jadłam wcześniej, ale podobno b. dobre mango lassi – gęste, orzeźwiające, naturalne placek (naan) z serem i warzywami – najlepszy jaki jadłam do tej pory.

Można też zamawiać dania na wynos, z czego korzystają chętnie okoliczne biura. Podejrzewam, że niszowy charakter tej knajpy (mało miejsca, kucharz – rodowity Nepalczyk, który dla Ciebie gotuje i z Tobą rozmawia) przyciągnie hipsterski element Warszawy : )

La Vanille

20 Gru

Rzadko zdarzają się równie harmonijnie zaprojektowane i urządzone miejsce jak La Vanille przy Kruczej. Niezbyt wprawnie operuję językiem architektów, ale konstrukcji tego pomieszczenia nie warto pomijać milczeniem. Lokal jest nieduży, a sporą jego część zajmuje zaplecze utrzymane w nienagannym stanie, gdzie przygotowywane są wypieki. Jest ono widoczne dla gości siedzących przy stolikach (czterech). Jedząc ciastka i popijając je kawą ma się przed sobą na pierwszym planie pomysłowo zaprojektowaną ladę, a w głębi sterylne pomieszczenie z białymi blatami, mikserami (zapewne Kitchen Aid) i piekarnikami. Jak dla mnie ideał.

W kwestii flagowych produktów lokalu – cupcake’ów. Wyglądają świetnie, są świeże, a ciasto zachowuje idealne proporcje między sprężystością a wilgotnością. Jeśli chodzi o krem wieńczący ciastko: zamówiliśmy Rasberry i Chocolate&Vanilla. Dla mnie kremy były za słodkie i lekko mdławe (ale jak najbardziej zjadliwe), miały za to „frostingową” konsystencję (czyli sporadyczne „grudki”), co bardzo lubię. Być może inne smaki sprawdzą się lepiej, bo na pewno zamierzam się tam jeszcze wybrać – zwłaszcza że zdjęcia, które zrobiłam są średniej jakości (z komórki). Liczę na cytrynowego cupcake’a: jeśli kwaskowatość przełamie słodycz, będzie to strzał w dziesiątkę.

Przy okazji wizyty w La Vanille przypomniały mi się babeczki z kremem sprzedawane jakieś dwa lata temu w Coffee Heaven – cytrynowy cup cake był najlepszy. O ile ciasto nie zrobiło na mnie wrażenia, krem okazał się idealny. Czekam na sequel, może być w La Vanille : )

horapa

15 Paźdź

Wspominałam ostatnim razem o Horapie – tajskiej restauracji na Natolinie (Al. Ken 50 lok. U2A), którą polubiłam od pierwszego zamówienia zielonego curry z kurczakiem. Później przyszedł czas na czerwone, które pozostało moim faworytem. O tym, że nie wszędzie danie to jest tak dobre, przekonałam się zamawiając je w Mandali. Indyjska karta jest u nich naprawdę przyzwoita, natomiast nie polecam zamawiania tam tajskiej kuchni, chyba że lubi się jednorodne musy na bazie mleka kokosowego. Ja wolę, gdy w sosie, nawet bardzo zawiesistym, pływa coś jeszcze oprócz kurczaka.

O istnieniu Horapy dowiedziałam się jakiś rok temu od znajomych z Ursynowa. Okazało się, że oprócz mieszkaniówek powstają tam też nowe lokale gastronomiczne, gdzie można zjeść coś poza kebabem z kurczakiem czy spolszczonym chińczykiem na bazie glutaminianu sodu. Wprawdzie tematu prężnego rozwoju gastronomicznego Ursynowa chwilowo zgłębiać nie będę, ale z niecierpliwością czekam na fachową monografię autorstwa autochtona : )

Przez ostatni rok w Horapie miało miejsce dość znaczne wahanie cen. Na początku mięsne curry kosztowało 22 złote, później zanotowałam dwie podwyżki – do 25, a w końcu do 28 złotych, którym towarzyszyło zmniejszenie porcji. Musiało to chyba wpłynać na obniżenie liczby gości, bo ceny są teraz takie jak przed rokiem: 18 złotych za curry z tofu, 22 za curry z mięsem, 18 złotych za pad thai z kurczakiem. Polecam więc z czystym sumieniem. Do wystroju Horapy nie potrafię się jednoznacznie odnieść. Jest w nim coś odpychającego i harmonijnego jedocześnie. Tak czy inaczej czuję się tam dobrze. Miejsce odpowiednie na „okazje”, warto jednak wcześniej zarezerwować stolik (na wszelki wypadek).

Makaron po tajsku i pad thai z kurczakiem

Niestety nie jestem w stanie przekonać się do owoców morza, mam głównie problem z ich skorupkami, pancerzykami i twardymi skórkami. Poza tym, przez to że są małe, występują na talerzu zazwyczaj w swoim oryginalnym kształcie i jakoś tak mi nieraźnie. W każdym razie makaron po tajsku wyglądał świetnie i podobno był dobry.

Pad Thai, mimo że zupełnie nie ostry, bardzo mi zasmakował. Orzeszki ziemne w dużej ilości akuratnie przełamywały słodkość sosu na bazie tamaryndu. Do tego ten fajny makaron: polecam tym, którzy nie mogą już patrzeć na przyrządzane przez siebie włoskie pasty na każdy obiad – dobre, ale jak każdy nadmiar męczące.

cooking cure

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Kuchnia nad Atlantykiem (juz od 11 lat)

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kuchniabazylii.pl

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Parweniusz

O kulturze. I w ogóle.

BLOKI TO MY

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Powojenny Modernizm » Magazyn

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Relish it

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

Teatr Krzesiwo

Teatr autorski Ryszarda Polaszka

radcaminister

Jak działa MSZ

SCANDYBARS

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

TUnitka TUkafka sklep z tkaninami

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

David Lebovitz

Paris based chef baking and writing cookbooks

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

La Cuisine de Bernard

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

wrzacakuchnia.pl/

Przepisy, Potrawy, Diety, Gotowanie | Sprawdz Przepisy na Dania, Zupy, Sałatki, Kurczak, Ciasto na pierwszym społecznościowym portalu o przepisach i gotowaniu.

Ruth Landesa

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino

stars inspirations

kocham jedzenie jak Grażyna Torbicka kino